Dzieje się cud. To, czego nie można było dokonać na Sądecczyźnie i Limanowszczyźnie przez dziesięciolecia, obiecują w ciągu najbliższych sześciu lat „wyczarować” nasi przedstawiciele w Sejmiku Województwa Małopolskiego. Chcą wybudować obwodnice Nowego i Starego Sącza, Podegrodzia i Muszyny, wyremontować trasę z Mszany Dolnej do Lubnia, stworzyć w Nowym Sączu centrum onkologiczne, przebudować tory, aby mogły po nich jeździć pociągi–błyskawice i każdego gimnazjalistę wyposażyć w laptopa.
To nie żart! Wicemarszałek sejmiku, sądeczanin Leszek Zegzda (PO), poinformował, że w ciągu najbliższych sześciu lat Sądecczyzna stanie się wielkim placem budowy. Łączna wartość inwestycji, które mają być zrealizowane w naszym regionie wynosi 220 mln zł!
Co ciekawe – wieloletni plan inwestycyjny, w którym umieszczono wszystkie wyżej wymienione przedsięwzięcia, zjednoczył ponad politycznymi podziałami PO i PiS.
– We wtorek na wspólnym posiedzeniu komisji rozwoju i komisji budżetu wydaliśmy pozytywną opinię dla propozycji zarządu województwa dotyczących tego planu. Jest szansa, że 9 lipca sejmik jednogłośnie zaakceptuje dokument – powiedział wczoraj Witold Kozłowski, sądecki reprezentant Prawa i Sprawiedliwości w małopolskim parlamencie.
Na zadane przez „Gazetę Nowosądecką” pytanie, skąd wziąć owe 220 milionów na obwodnice, laptopy, tory i inne inwestycje planowane z wielkim rozmachem padła odpowiedź: z funduszy unijnych.
Obaj panowie są niemal pewni, że setki milionów euro–dotacji są w zasięgu ręki.
– To wszystko jest absolutnie realne – zapewnia Witold Kozłowski. – Wszyscy bardzo intensywnie pracujemy nad kształtem wieloletniego planu inwestycyjnego, aby o niczym co ważne nie zapomnieć. Nie ma mowy o politykowaniu, gdy w grę wchodzą tak ważne dla regionu sprawy.
Na samo tylko nowosądeckie centrum onkologiczne (wraz z wyposażeniem) plan zakłada wydatek rzędu 40 mln zł. 10 milionów ma kosztować budowa imponującej galerii sztuki „przy bursztynowym szlaku”, 30 milionów – obwodnica Podegrodzia, 15 mln zł – Muszyny.
– Uzgodniliśmy także z władzami miasta Nowego Sącza, że czas skończyć z przeciąganiem kontynuacji budowy nowosądeckiej obwodnicy. Wybudujemy ją razem. To będzie zupełnie nowa droga biegnąca wzdłuż wałów Dunajca z przeprawą przez rzekę w dzielnicy Zabełcze w stronę Heleny – powiedział Zegzda na konferencji prasowej.
Wyraził także nadzieję, że uda się przeprowadzić kapitalny remont torów.
– Chodzi o to, aby pociągiem można było przemierzyć trasę z Nowego Sącza do Krakowa najwyżej w dwie godziny – wyjaśnił.
Najszybszą trasą samochodową ze stolicy Beskidu Sądeckiego do stolicy Małopolski ma stać się natomiast droga przez Mszanę Dolną.
– Na tę trasę złożą się szybka obwodnica Podegrodzia, wyremontowana droga z Mszany do Lubnia oraz dwupasmowa „zakopianka” – tłumaczy Kozłowski.
Plan inwestycyjny zakłada także, że najdalej za 2–3 lata nawet najmniejsza wioska w regionie będzie miała dostęp do szerokopasmowego, szybkiego internetu, a każdy małopolski gimnazjalista zasiądzie w szkolnej ławie mając przed sobą laptopa.
iwona kamieńska
Autor artykułu: