Czy 112 to rzeczywiście numer ratunkowy?


Ogólnopolski numer ratunkowy 112 od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. jest naszą “piętą achillesową”. Na początku nie działał, potem mogli z niego korzystać jedynie użytkownicy telefonów komórkowych. A jak jest teraz?

Uruchomienie tego numeru wymogła na nas Bruksela. Ogólnokrajowy system ratownictwa narzuca krajom UE dyrektywa o usługach powszechnego dostępu z 7 marca 2002 r., w której mowa o “możliwości bezpłatnego kontaktu ze służbami ratunkowymi przy wykorzystaniu jednego europejskiego numeru alarmowego 112″. W związku z ponaglaniami ze strony wspólnoty, groźbami postawienia Polski przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości, 1 września 2005 r. ruszył ogólnopolski system powiadamiania ratunkowego. Okazuje się, że to raczej proteza systemu, a wielki, zintegrowany system ratownictwa w oparciu o numer 112 to odległa przyszłość.

Okazuje się, że to nie jedyny problemem. Dodzwonić się można, ale czy osoba, która odbierze telefon zrozumie wezwanie o pomoc? Teoretycznie każdy Europejczyk, który wykręci numer 112 powinien uzyskać pomoc, niezależnie od języka jakim się posługuje.

Gazeta internetowa Wiadomości24.pl postanowiła sprawdzić czy dyspozytorzy numeru ratunkowego 112 zrozumieją Niemca, który został napadnięty w centrum Warszawy. Małą prowokację przeprowadziliśmy w godzinach nocnych…

Autor artykułu: Karolina Kaczmarczyk

Comments are closed.